Tabbouleh to jedno z najbardziej popularnych dan kuchni arabskiej. Nazywane sałatką libańską, skąd podobno pochodzi, choć jak zawsze w takim przypadku potencjalnych ojców sukcesu jest wielu. W Polsce najczęściej wykonywana na bazie kuskusu. Jednakże w klasycznym tabbouleh stosuje się kasze bulgur. Rożnica jest dość znacząca – co prawda zarówno bulgur jak i kuskus są wytwarzane z pszenicy, jednakże tylko bulgur jest kaszą – powstaje ze spreparowanych ziaren pszenicy, a kuskus z racji tego iż powstaje z granulatu pszenicy jest bardziej makaronem niż kaszą 🙂 W sałatce libańskiej możemy zastosować jedno i drugie, aczkolwiek z bulgurem będzie bliższa oryginałowi. Skład sałatki jest właściwie dowolny – podstawę stanowi pietruszka, mięta, pomidory, kasza bulgur, cebula – a dalej jak co komu pasuje. W wersji oryginalnej pietruszki jest znacznie więcej niż kaszy. My jednak preferujemy mniej ortodoksyjną wersję z wyrównanymi proporcjami zielonego i bulguru 🙂 Tabbouleh znakomicie się sprawdzi jako sałatka na imprezy, jako dodatek do grilla czy też jako pożywny lunch.
Składniki:
- 1 szklanka kaszy bulgur
- 1,5-2 szklanki bulionu warzywnego lub wody
- 1 duży pęczek pietruszki
- 1/2 pęczka mięty
- 150-200g pomidorków koktajlowych
- 2 młode cebule ze szczypiorkiem
- 1 papryczka chili
- 1 papryka zielona/czerwona/żółta
- 1 zielony ogórek
- 4-5 łyżek oliwy
- 4 łyżki soku z limonki
- sól, pieprz
Opcjonalnie:
- 1 łyżka kaparów
- 2-3 łyżki oliwek
- suszone pomidory
- korniszony konserwowe
Przygotowanie:
Kasze wsypujemy do miski i zalewamy gorącym bulionem lub wodą. Jeśli zalewamy wodą, delikatnie solimy. Przykrywamy i odstawiamy na 15 minut, by kasza wchłonęła cały płyn. Warzywa kroimy w kostkę, pietruszkę, miętę, szczypior siekamy, chili siekamy bardzo drobno. Wszystkie składniki mieszamy z kaszą. Sok z limonki mieszamy z oliwą i wlewamy do sałatki. Dokładnie mieszamy. W razie potrzeby przyprawiamy solą i pieprzem. Sałatka jest gotowa do spożycia natychmiast, ale warto odstawić ja na min. godzinę, by przeszła wszystkimi aromatami.
