Pod tą obco brzmiąca nazwą, kryje się danie popularne na Półwyspie Iberyjskim tak, jak w naszym kraju chłodnik litewski. Oczywiste się wydaje, że w tak gorącym klimacie musiała powstać zupa nie wymagająca gotowania. Jest to znakomity posiłek na gorące dni – występujący w wielu odmianach, w każdym zakątku Hiszpanii. Dziś w wersji najbardziej podstawowej i tradycyjnej. Dodanie namoczonego chleba zagęszcza zupę i czyni ją bardziej sycącą. Jednak w wielu miejscach w Hiszpanii podaje się gazpacho wyłącznie na bazie oliwy i warzyw. Dlatego też jeśli dbamy o linię lub szukamy potraw bezglutenowych możemy spokojnie chleb pominąć. Warto spróbować zrobić gazpacho samodzielnie, bowiem przygotowanie go nie zajmuje wiele czasu, a efekt jest znakomity.
- kilka dużych dojrzałych pomidorów
- 1 duża papryka czerwona
- 1 mała papryczka jalapeno lub chili
- 3-4 ogórki gruntowe
- 70ml oliwy z oliwek
- 1 mała czerwona cebula
- natka pietruszki lub opcjonalnie świeże zioła
- 2 kromki chleba bez skórki namoczonego wodzie (opcjonalnie)
- 1-2 łyżki octy winnego z Jerez lub dowolnego innego
- sok z limonki
- sól, pieprz do smaku
Pomidory blanszujemy i obieramy ze skórki. Wszystkie warzywa siekamy, pozostawiając trochę do dekoracji. Wraz z resztą składników wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę. Doprawiamy solą pieprzem i sokiem z limonki do smaku. stawiamy do lodówki na 2 godziny w celu schłodzenia. Jeśli nie mamy czasu by schłodzić przed podaniem możemy do blendera wrzucić kilka kostek lodu. Po schłodzeniu rozlewamy do talerzy lub misek, dekorujemy kawałkami warzyw i podajemy solo lub z grzankami albo pszenną tortilla.
